Skutki wampiryzmu

Skutki wampiryzmu

Wszystkie te dziwne grupy, które zrzeszają emo-wampiry oraz goth-wampiry itp. bzdurne wyobrażenia, mają jedną dobrą zaletę… odsiewają idiotów. Podczas, gdy wampiryzm zdarza się każdemu człowiekowi i jest on głównie nieświadomym procesem, tak już wampiryzm świadomie uprawiany, ma w sobie coś z poważnego niedowładu mózgu. Niestety, spora ilość ludzi myśli, że jest to coś fajnego, więc postanowiłem naprostować kilka rzeczy związanych z wampiryzmem i szerzej opisać wszystkie zjawiska występujące u takiej osoby, która czyni to świadomie.

Dlaczego jestem tak negatywnie nastawiony do wampiryzmu? Może dlatego, że odrzuca mnie ludzka naiwność i bezmyślność. Młodzież, co naoglądała się Zmierzchu i Underworld kombinuje jakby tutaj poczuć się ze sobą lepiej. Zamiast pracować nad sobą, to po prostu uważa się za nadludzi. Są też tacy, co bezczelnie się tym obnoszą, kompletnie nie wiedząc jakie skutki ma to dla ich energetyki. Wampiryzm jak każda choroba powinien być leczony.

Kto jest wampirem i czym są techniki wampiryczne?

Wampirem (świadomym lub nie) jest ta osoba, której układ energetyczny został uszkodzony lub tak zmutowany, że energetyka została zmuszona do pobierania przetworzonej energii od innych istot żywych. U większości ludzi występuje jedynie wampirzenie, czyli okresowe niedobory siły życiowej, które wymuszają na ciałach subtelnych człowieka, drenowanie z energii czyjegoś ciała, by móc przetrwać. Zdarza się to praktycznie u 95% populacji ludzkiej na Ziemi, rzadko u dzieci do 10 roku życia.

Co do technik wampirycznych – one nie istnieją. Wszystko, co wykorzystuje taki pomylony wampir (przedstawiciel subkultury), to techniki pobierania energii, które są dostępne dla każdego i nie mają nic specjalnego w sobie. Jedyne, co ich wyróżnia, to wykorzystywanie swojej „niezwykłej, magicznej mocy” (niekiedy wręcz nazywanych darem) na ludziach (i zwierzętach). Dorobiona do tego ideologia jest spoiwem, dla którego kolejni zachwyceni pomyleńcy, szukają coraz wymyślniejszych technik drenowania zasobów.

Warto zauważyć, ze nieświadome wampiry są znacznie silniejsze niż te świadome, gdyż ich układ energetyczny z góry wie, co robić podczas, gdy świadome użycie technik drenowania energii wymaga męczenia się z wieloma elementami i utrzymaniem koncentracji. To jeden z wielu błędów rozumowania wampirzej subkultury, myślącej, że jest lepsza w czymkolwiek.

Drenowanie, czyli picie przez słomkę

Wampiry najczęściej nie wiedzą, co dokładnie pobierają – głównie ze względu na poważne niedobory informacji na temat procesów energetycznych, które następują w ciałach subtelnych. Skutkiem tego, to co uważają za pochłanianą siłę życiową, jest tak naprawdę mieszanką materii subtelnych wraz z wibracjami, które utrzymują w nich energię. Wydaje się to normalne?

Właśnie, że nie jest to normalne. Wyłuszczę jeszcze kilka ciekawych informacji, które warto znać. Jedną z nich jest fakt, że ciężkie materie są bardziej wysokoenergetyczne, gdyż ich poruszenie wymaga większej ilości energii. Oznacza to, że lekkie emocje typu radość czy szczęście nie są tak wydajne, jak gniew czy złość i występują zdecydowanie rzadziej. Przekłada się to na styl polowania wampirów oraz ich wyborów konkretnych ofiar. Osoba, która jest bardzo emocjonalna oraz wybuchowa w sposób mało kontrolowany, to dla nich idealny bufet.

Drugą kwestią jest sposób żywienia takich wampirów. Pobierają one energię wprost z aury człowieka, gdyż dopiero wtedy bez większych przeszkód mogą ją przyswoić (chodzi tutaj o tych świadomych „Wampirów”). Jednak nie pobierają czystej siły, a pochłaniają wibracje, które po przejściu do ich ciała kumulują energię w ciałach subtelnych łowcy. Skutkiem tego, jest ciągłe nasycanie się cudzymi emocjami i myślami, aby tylko podtrzymać w sobie, ciągle podwyższony zasób mocy.

I w końcu trzecia i ostatnia kwestia, która wręcz masakruje całą ideologię subkultury wampirzej, co do ich nadzwyczajności: wibracja dąży do przejawiania się, a do tego potrzeba jej materii. Jako, że odpowiadające jej materie zostały u ofiary, to energetyka drapieżcy przyciągnie do siebie odpowiadające temu substancje. Skutkuje to ciągłym pogorszeniem poziomu wibracji całego ciała i układ stopniowo zapycha się coraz bardziej różnorodnym badziewiem. Przy okazji przyciąga to też wiele przedstawicieli dziczy astralnej, w tym także i byty kontrolujące pokusy ludzkości.

Efekty wampirzenia

Ściąganie do siebie ciężkich materii oraz negatywnych myśli i emocji, to tylko jedne z niewielu przyczyn, które pogrążają układ energetyczny człowieka w ciągłym potoku zanieczyszczeń. Kanały energetyczne są blokowane lub często zalane gęstą materią, a narządy radzą sobie coraz gorzej i zakres wibracji dla świadomości spada do niższych warstw astralnych i mentalnych, gdzie znajdziemy tylko gniew, złość czy chciwość i dewiacje. Ciągle pochłaniana cudza siła powoduje, że ciała subtelne praktycznie zupełnie przestają same przetwarzać energię, co tylko pogłębia degradację głównych centrów energetycznych.

Jednak to nie wszystko, bo to, co jest w takim wampirze, potrafi oddziaływać również na otoczenie. Bycie energetyczną wersją śmietnika powoduje, że taki człowiek będzie nasycać otoczenie ciągłym „smrodem” i ludzie będą go omijać (co wampirza subkultura często odbiera jako bycie lepszym, a więc na uboczu). Będąc stałym „ssaczem” będzie miał silne zapotrzebowanie na przebywanie w tłumie ludzi, a to z kolei koliduje z akceptacją jego aury.

Zapchane ciężkimi materiami ciała subtelnie, nie są w stanie pracować prawidłowo, więc uruchamiają systemy przekształcające, które zdolne są do przystosowania się do praktycznie każdych warunków. Koszta są jednak spore – praktycznie stuprocentowa przebudowa czakry splotu oraz układu odpornościowego powoduje, że układ energetyczny przestaje postrzegać zagrożenia w postaci bytów, które to już nie tylko wpływają, ale częściowo zalęgają się w aurze, niczym w siedlisku.